Tyrolski Currywurst – uliczny klasyk, który pokochasz

Jeśli myślisz, że currywurst to wyłącznie niemiecki przysmak, Tyrol potrafi zaskoczyć. W austriackich budkach z kiełbaskami, zwanych Würstelstand, często można spotkać własne wersje tego popularnego dania. Sekret tkwi w dobrej jakości kiełbasie oraz aromatycznym sosie curry.

Skąd wziął się currywurst?

Currywurst narodził się w Niemczech po II wojnie światowej, ale szybko zdobył popularność również w Austrii. W Tyrolu często przygotowuje się go z lokalnych kiełbasek, a niekiedy nawet z Käsekrainera, czyli kiełbasy z serem.

Przepis na tyrolski currywurst

Składniki (2 porcje)

4 bratwursty lub inne kiełbaski

250 ml ketchupu

1 mała cebula

1 ząbek czosnku

1 łyżka curry

1 łyżeczka słodkiej papryki

1 łyżeczka cukru

1 łyżka octu jabłkowego

50 ml soku jabłkowego

olej do smażenia

Przygotowanie

Cebulę i czosnek drobno posiekaj. Na niewielkiej ilości oleju zeszklij cebulę, następnie dodaj czosnek. Wsyp curry, paprykę i cukier. Smaż przez około minutę. Dodaj ketchup, sok jabłkowy i ocet. Gotuj na małym ogniu przez 10 minut. Kiełbaski usmaż lub ugrilluj, a następnie pokrój na kawałki. Polej gorącym sosem i posyp dodatkową szczyptą curry. Z czym podawać?Najczęściej currywurst serwowany jest z frytkami lub świeżą bułką. W Tyrolu świetnie smakuje również z sałatką ziemniaczaną (Kartofelsalat).

Wskazówki

Jeśli lubisz ostrzejsze smaki, dodaj szczyptę chili.

Sok jabłkowy nadaje sosowi delikatną słodycz i głębię smaku.

Najlepszy efekt uzyskasz, używając dobrej jakości bratwursta.

Sos możesz przygotować dzień wcześniej – następnego dnia jest jeszcze smaczniejszy.

Rozpoczął się sezon grillowy, więc warto przygotować większą porcję tego aromatycznego sosu i mieć go pod ręką podczas rodzinnych spotkań w ogrodzie. Choć currywurst kojarzy się głównie z Austrią i Niemcami, nic nie stoi na przeszkodzie, aby podać go również z polskimi kiełbasami. Dobra kiełbasa wiejska, śląska czy podwawelska świetnie komponuje się z lekko słodkim, korzennym sosem curry. To prosty sposób, by nadać tradycyjnemu grillowaniu nieco alpejskiego charakteru i zaskoczyć gości czymś innym niż klasyczny ketchup czy musztarda

Smacznego!

Germknödel – puszysta słodka klasyka z Tyrolu 🇦🇹

W tyrolskich schroniskach bardzo często można zobaczyć na stołach ogromną, parującą bułkę polaną roztopionym masłem i posypaną makiem. To właśnie Germknödel – jeden z najbardziej znanych deserów kuchni alpejskiej, który dla wielu osób jest obowiązkowym smakiem zimowego Tyrolu. Choć wygląda niepozornie, potrafi zaskoczyć delikatnym ciastem i aromatycznym śliwkowym wnętrzem. Dobrą wiadomością jest to, że ten tradycyjny przysmak można przygotować również w domu.

Co to jest Germknödel?

To duża, gotowana na parze bułka drożdżowa, najczęściej nadziewana powidłami śliwkowymi, podawana z roztopionym masłem, mieszanką maku i cukru a czasem z sosem waniliowym. Dla Polaków może przypominać trochę parowane bułki drożdżowe albo kluski na parze (buchty), ale Germknödel jest zdecydowanie większy i bardziej deserowy. Można też porównać go do knedli ze śliwkami – tylko w wersji bardziej puszystej i serwowanej na słodko z makiem zamiast bułki tartej.

Przepis na Germknödel:

Składniki (na 4 porcje)

Ciasto:

500 g mąki pszennej

1 kostka drożdży (42 g) lub 7 g suchych

250 ml mleka (ciepłego)

60 g masła (roztopionego)

50 g cukru

1 jajko

szczypta soli

Nadzienie:

powidła śliwkowe (najlepiej gęste)

Do podania:

80 g masła

4 łyżki maku

4 łyżki cukru pudru

opcjonalnie: sos waniliowy

Przygotowanie krok po kroku

1. Zaczyn

W ciepłym mleku rozpuść drożdże z łyżką cukru i odrobiną mąki. Odstaw na 10–15 minut, aż zacznie pracować.

2. Ciasto

Do miski wsyp mąkę, dodaj zaczyn, jajko, resztę cukru, sól i roztopione masło. Wyrób miękkie, elastyczne ciasto. Przykryj i odstaw na około 1 godzinę – powinno podwoić objętość.

3. Formowanie knedli

Podziel ciasto na 4 części. Każdą rozpłaszcz, nałóż łyżkę powideł i dokładnie zlep, formując kulę.Odstaw jeszcze na 15–20 minut do lekkiego wyrośnięcia.

4. Gotowanie na parze

Gotuj na parze przez około 15–20 minut.

👉 Jeśli nie masz parowaru:

użyj sitka nad garnkiem z wodą,albo specjalnej wkładki do gotowania na parze. Nie gotuj w wodzie – to klucz do idealnej konsystencji!

Podanie

Gorące knedle polej roztopionym masłem, posyp makiem wymieszanym z cukrem pudrem, opcjonalnie dodaj sos waniliowy.

Wskazówki

Powidła muszą być gęste – inaczej wypłyną. Nie otwieraj pokrywki podczas gotowania na parze. Możesz zrobić też wersję wytrawną (np. ze szpinakiem i serem).

Klimat Tyrolu w domu

Germknödel to coś więcej niż deser – to smak gór, schronisk i zimowych przerw na stoku. Najlepiej smakuje po aktywnym dniu… ale spokojnie – w domu też robi robotę.

Wurstsalat – najprostsza sałatka w Tyrolu, która zaskakuje smakiem

Kiedy przeprowadziłam się do Tyrolu, długo nie mogłam zrozumieć jednej rzeczy. Jak to możliwe, że sałatka z kiełbasy, albo raczej mielonki, jest tu traktowana jak pełnoprawny obiad? Bez ziemniaków. Bez sosów śmietanowych. Bez „konkretów”, do których przywykłam w Polsce. A jednak Wurstsalat zamawia się tu wszędzie – w górskiej Hütte, w Gasthausie po pracy, na festynie i w schronisku. I powiem szczerze – dziś już wiem dlaczego.

Czym jest Wurstsalat?

Wurstsalat to tradycyjna austriacka sałatka z cienko krojonej kiełbasy (najczęściej typu Extrawurst lub Lyoner, w Polsce można użyć mortadeli), cebuli i ogórków konserwowych, w lekkiej, octowej marynacie. Prosto. Minimalistycznie. Ale ten smak naprawdę robi robotę. To danie typowe dla Austrii i południowych Niemiec, ale w regionach alpejskich – zwłaszcza w Tyrolu – jest absolutnym klasykiem. Dlaczego Austriacy tak ją lubią? Bo jest szybka w przygotowaniu, tania, sycąca, idealna po dniu w górach. Po nartach, po wędrówce, po pracy fizycznej – nie chce się ciężkiego obiadu. Wurstsalat jest lekki, kwaśny, orzeźwiający, a jednocześnie daje uczucie sytości. Wurstsalat podawany jest często z ciemnym chlebem ale ze zwykłą kajzerką smakuje równie dobrze.

Jak smakuje Wurstsalat?

Może być zaskoczeniem. To nie jest „mięsna sałatka”. To bardziej coś pomiędzy przekąską a kolacją. Smak jest lekko kwaśny od octu, delikatnie ostry od cebuli, przełamany słodyczą ogórka, wytrawny i świeży. Najlepszy jest po minimum 30 minutach w lodówce – kiedy smaki się połączą.

Przepis na klasyczny Wurstsalat

Składniki:

300 g kiełbasy typu Extrawurst lub Lyoner

1 czerwona cebula

3–4 ogórki konserwowe

3 łyżki octu winnego

2 łyżki oleju

1 łyżeczka musztardy

sól i pieprz

szczypiorek

Przygotowanie:

Kiełbasę pokrój w cienkie paski. Cebulę w piórka (możesz ją wcześniej sparzyć, jeśli nie lubisz ostrego smaku). Ogórki pokrój w plasterki lub słupki. Wymieszaj ocet, olej i musztardę. Połącz wszystko i odstaw do lodówki. Im prostsze składniki, tym lepszy efekt.

Wersje, które spotkasz w Tyrolu

W Tyrolu Wurstsalat rzadko smakuje dokładnie tak samo.

W gospodach często spotkasz Schweizer Wurstsalat – wersję z serem. Bywa też podawany z olejem z pestek dyni, rzodkiewką lub jajkiem na twardo. Choć składniki są podobne, każda kuchnia ma swoją interpretację. W Tyrolu mówi się nawet, że każda rodzina ma własny przepis – i każda uważa go za ten prawdziwy😉

Czy Wurstsalat polubi każdy?

Nie.

Jeśli ktoś oczekuje „konkretnego obiadu”, może się rozczarować. Ale jeśli lubisz proste, regionalne jedzenie i chcesz poczuć klimat Austrii – warto spróbować. Dla mnie to jedno z tych dań, które na początku wydawało się dziwne… a dziś jest czymś zupełnie normalnym w codziennym życiu w Tyrolu.

Przepis na Sachertorte

W Austrii trudno o bardziej klasyczne ciasto niż Sachertorte. To duma wiedeńskich cukierników i obowiązkowy punkt każdej kawiarni od Innsbrucka po Wiedeń. Ale nie daj się zwieść – choć wygląda elegancko i dostojnie, jego przygotowanie wcale nie jest takie straszne.

Mówi się nawet z przymrużeniem oka, że młoda Tyrolka może wyjść za mąż dopiero wtedy, gdy potrafi upiec prawdziwy tort Sachera 😉. Trudno się dziwić – to ciasto wymaga cierpliwości, dokładności i… odrobiny serca.


Klasyczna wersja (wiedeńska):

140 g gorzkiej czekolady, minimum 55% zawartości kakao

140 g miękkiego masła

100 g cukru pudru

6 jajek (żółtka i białka osobno)

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

110 g drobnego cukru

140 g mąki pszennej

szczypta soli

Do przełożenia i polewy:

ok. 200 g dżemu morelowego

200 g gorzkiej czekolady

150 ml śmietanki kremówki


🍰 Przygotowanie:

  1. Rozpuść czekoladę w kąpieli wodnej i odstaw do przestygnięcia.
  2. Utrzyj masło z cukrem pudrem i wanilią na puszystą masę.
  3. Dodawaj po jednym żółtku, cały czas ucierając, a następnie przestudzoną czekoladę.
  4. W osobnej misce ubij białka z cukrem i szczyptą soli na sztywną pianę.
  5. Delikatnie połącz obie masy i dodaj przesianą mąkę.
  6. Piecz w formie (ok. 24 cm) przez 50–55 minut w temperaturze 170°C.
  7. Gdy ciasto wystygnie, przekrój je na pół, posmaruj dżemem morelowym (dżem można podgrzać) i złóż. Posmaruj również boki ciasta.
  8. Podgrzej śmietankę, rozpuść w niej czekoladę i polej równomiernie wierzch ciasta.

☕ Podanie:

Sachertorte najlepiej smakuje po jednym dniu – kiedy wszystkie smaki się „przegryzą”. Podawaj z odrobiną bitej śmietany i filiżanką mocnej kawy.

💬 W Tyrolu mówi się, że kto opanuje ten przepis, ma w sobie i cierpliwość, i słodycz – a to podobno najlepsze połączenie dla przyszłej żony! 😄


Tyrolska wersja Sachertorte – „wszystkiego po 25 deko”

W wielu tyrolskich domach zamiast dokładnego odmierzania składników, stosuje się prostą zasadę:

wszystkiego po 25 deko!

Czyli:

250 g masła

250 g cukru pudru

250 g czekolady, w tym przypadku jest to najczęściej Milka

250 g mąki

6 jajek

1 opakowanie proszku do pieczenia

1 opakowanie cukru waniliowego

słoiczek dżemu morelowego

Procedura jest podobna. Najpierw należy ubic białka i odstawic. Rozpuść czekoladę z niewielką ilością masła i wody. Oddzielnie zmiksuj żółtka, cukier, cukier waniliowy, dodaj lekko rozpuszczone maslo, wsyp przesianą z proszkiem mąke. Dodaj rozpuszczoną czekoladę. Miksuj ok 10 minut. Następnie wszystko delikatnie zmieszaj z białkami i piecz około 45–50 minut w 175°C, piekarnik góra dół, a po wystudzeniu przełóż dżemem, posmaruj wierzch i boki i polej czekoladą. Jesli podczas pieczenia ciasto sie „wybrzuszy” po prostu obróć je do góry nogami😉.
To właśnie taki przepis, który Tyrolki przekazują sobie z pokolenia na pokolenie – prosty, niezawodny i… podobno gwarantujący powodzenie w miłości 😉💍


📜 Ciekawostka:

Historia Sachertorte sięga roku 1832, kiedy to młody, zaledwie 16-letni uczeń kucharski Franz Sacher został poproszony o przygotowanie wyjątkowego deseru dla księcia Metternicha. Szef kuchni zachorował, więc to właśnie on uratował sytuację – tworząc czekoladowe ciasto z morelowym nadzieniem, które dziś zna cały świat.

Od tamtej pory Sachertorte stała się symbolem austriackiej elegancji i doskonałości – a w Wiedniu do dziś trwa słodki spór między Café Sacher a Demel o to, kto serwuje „prawdziwą” wersję tego deseru.


🇦🇹 Jeśli chcesz poczuć smak Austrii w swoim domu, spróbuj upiec własną wersję Sachertorte – klasyczną albo po tyrolsku. A może znajdzie się ktoś, kto doceni Twoje umiejętności? 😉

Inne przepisy na pyszne tyrolskie słodkości znajdziesz tutaj.

Alpejsko pysznie – co zjeść i wypić na stoku

Zimowy dzień na stoku to nie tylko skrzypiący śnieg, słońce i narty. To także zapach smażonego specku, topionego sera i gorącej czekolady, który unosi się z alpejskich schronisk. W Tyrolu jedzenie jest częścią narciarskiej przygody – rozgrzewa i dodaje energii.

Co zjeść na stoku – klasyka Tyrolu

Na górskich stokach królują klasyki, które dodają sił i przyjemnie rozgrzewają. Käsespätzle, czyli serowe kluseczki zapiekane z cebulką, to prawdziwy hit – sycące, aromatyczne i idealne po kilku godzinach na stoku.

👉 Jeśli masz ochotę przygotować je samodzielnie w domu, przepis znajdziesz na moim blogu tutaj.

Równie popularne jest Tiroler Gröstle – smażone ziemniaki z cebulą i kawałkami mięsa, podawane z sadzonym jajkiem. To proste, ale niesamowicie sycące danie, które narodziło się właśnie w górskich chatach.

👉 Przepis na oryginalne Gröstle znajdziesz tutaj

W wielu schroniskach obowiązkową pozycją jest też zupa gulaszowa – gęsta, aromatyczna i rozgrzewająca, podawana zwykle z pieczywem. Chleb może nie dorównywać polskiemu, ale w połączeniu z zupą smakuje po prostu wyśmienicie i znakomicie dopełnia całość.

A jeśli wolisz coś na słodko – Kaiserschmarrn to absolutny must-have – puszysty omlet z rodzynkami, posiekany na kawałki i posypany cukrem pudrem. Najczęściej podawany z musem jabłkowym lub żurawiną. To smak, który trudno zapomnieć – delikatny, słodki i bardzo alpejski. Jeśli chcesz przygotować go samodzielnie, zajrzyj tutaj.

Nie sposób oprzeć się równoeż innemu klasykowi … Germknödel – duży, miękki i drożdżowy z nadzieniem ze śliwkowego powidła, polany roztopionym masłem, posypany makiem i cukrem pudrem. Podawany jest najczęściej na ciepłym sosie waniliowym, który idealnie łączy się z delikatnym ciastem i aromatem powideł. Czasem wystarczy tylko łyżka, by poczuć, że w górach wszystko smakuje lepiej.

Dla miłośników słonych przekąsek są precle – klasyczne lub maślane Butterbrezel, idealne na szybką przekąskę między zjazdami. Często można je kupić prosto z górskiego bufetu i zjeść na stojąco.

Na deser obowiązkowo Apfelstrudel – ciepłe jabłka z cynamonem zawinięte w cienkie ciasto, często podawane z waniliowym sosem lub kulką lodów. Po takim zestawie można spokojnie ruszyć na kolejny zjazd… albo po prostu zostać w schronisku i cieszyć się chwilą.

Niektóre schroniska serwują też Topfenstrudel (z serem twarogowym) lub Sachertorte, jeśli masz ochotę na coś bardziej czekoladowego.

Co wypić, żeby rozgrzać się po zjeździe

Na tyrolskich stokach króluje oczywiście Jagertee, czyli mocna herbata z rumem – idealna dla dorosłych po intensywnym dniu. Dla tych, którzy wolą coś łagodniejszego, polecam Glühwein – grzane wino z przyprawami korzennymi, które pachnie zimą bardziej niż cokolwiek innego.

A dla dzieci? Zdecydowanie heiße Schokolade, czyli gorąca czekolada z bitą śmietaną – obowiązkowy punkt każdego postoju w schronisku. Niektóre miejsca serwują ją z piankami lub odrobiną cynamonu, co sprawia, że nawet najmłodsi mają swoją chwilę alpejskiej przyjemności.

Coś dla ochłody na słoneczną alpejską pogodę


Dla dzieci i tych, którzy wolą coś bezalkoholowego – Skiwasser, czyli różowy napój z syropu malinowego lub truskawkowego z dodatkiem cytryny, oraz Almdudler, ziołowy napój gazowany o charakterystycznym alpejskim smaku.

Dorośli chętnie sięgają po Halb-Halb lub Spritz – lekkie wino zmieszane z wodą gazowaną, idealne, gdy chcesz się orzeźwić po całym dniu na śniegu. A jeśli wolisz coś bardziej klasycznego, to oczywiście Aperol Spritz – pomarańczowy, lekko gorzki i pełen słońca. Choć popularny także w Polsce czy we Włoszech, w alpejskim schronisku smakuje zupełnie inaczej – może to kwestia widoku, a może po prostu tej wyjątkowej atmosfery.

Gdzie zjeść – czyli jak wybierać schroniska

W Tyrolu większość ośrodków narciarskich ma własne, klimatyczne Almhütte, w których można zjeść lokalne dania. Warto zwracać uwagę na te, w których gotują gospodarze – często to właśnie tam poczujesz prawdziwy smak Tyrolu. Jeśli lubisz domową atmosferę, szukaj miejsc z małym menu – kilka prostych dań, ale przygotowanych z sercem. I nie zapominaj o tarasie – słońce, kubek gorącej herbaty i widok na Alpy potrafią zdziałać cuda.

W Tyrolu wszystko smakuje trochę inaczej – prościej, bardziej prawdziwie, a jednocześnie wyjątkowo. Jeśli masz ochotę odtworzyć te smaki w domu, zajrzyj do sekcji Alpejsko pysznie – znajdziesz tam przepisy na wiele z tych potraw.

Przepis na Kaiserschmarrn

Dzisiaj podróżujemy do Tyrolu, aby spróbować jednego z ich najbardziej kultowych deserów – Kaiserschmarrn. To prawdziwy rarytas, który zdobył serca smakoszy na całym świecie.

Składniki:

  1. 4 jajka (białka i żółtka oddzielone)
  2. 250 ml mleka
  3. 200 g mąki pszennej
  4. 2 łyżki cukru
  5. 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  6. Szczypta soli
  7. 50 g masła (do smażenia)
  8. Cukier waniliowy (do posypania)
  9. Rodzynki (opcjonalnie)
  10. Posiekane migdały (opcjonalnie)

Przygotowanie:

W misce mieszamy mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sól – proste, prawda? Potem dodajemy żółtka jajek i mleko. Mieszamy do uzyskania gładkiego ciasta.

Białka ubijamy na sztywno i delikatnie łączymy z naszym aksamitnym ciastem.

Ważne, żeby podczas smażenia nie skąpić masła, bo to ono nada naszemu Kaiserschmarrn złocisty blask.

Patelnia skwierczy od rozgrzanego masła, a my wylewamy naszą mieszankę. Słyszysz to syczenie? To magia… nasze ciasto staje się złotobrązowe 😀 Cudo. A potem ten moment, gdy zgrabnie przewracamy nasz Kaiserschmarrn na drugą stronę i siekamy na małe kawałki.

Migdały chrupią wraz z cukrem waniliowym, tworząc kuszącą posypkę. Rodzynki? Opcjonalnie, ale dodają nutki słodyczy. Nasz Kaiserschmarrn jest gotowy do podania 😋

A czy ty Ty jesteś gotowy na kulinarne podróże bez wychodzenia z kuchni ?
Smacznego🍴✨

Po więcej pyszności w tyrolskim klimacie zajrzyj tutaj.

Przepis na Käsespätzle

Tradycyjny austriacki przysmak.

Jeśli marzysz o podróży kulinarnej do Alp Tyrolskich, spróbuj przygotować tyrolskie Käsespätzle w zaciszu własnej kuchni. To danie zachwyci Cię swoim aromatem i smakiem. Gotuj razem ze mną!


Składniki:

  • 300 g mąki
  • 4 jajka
  • 150 ml mleka
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 200 g startego tyrolskiego sera, takiego jak Bergkäse
  • 1 duża cebula
  • 80 g masła klarowane
  • Sól i pieprz do smaku
  • Szczypta gałki muszkatołowej
  • Prażona cebulka do posypania

Przygotowanie:

Zaczynamy od przygotowania ciasta na kluski. Wymieszaj mąkę, jajka, mleko i sól w misce, tworząc gładkie ciasto.

W Tyrolu kluski najczęściej formuje się przy pomocy specjalnego sitka lub praski do Spätzli (Spätzlehobel lub Spätzlepresse), które pozwalają uzyskać charakterystyczny, nieregularny kształt.Ciasto przeciska się bezpośrednio nad garnkiem z gotującą się, osoloną wodą. Po kilku minutach kluski wypływają na powierzchnię – wtedy są gotowe.W domowych kuchniach spotyka się różne sposoby: niektórzy używają deseczki i noża, aby zsuwać cienkie paski ciasta do wody – to tradycyjna metoda, stosowana jeszcze przez babcie.

Gotuj kluski. Zagotuj osoloną wodę i wrzuć do niej uformowane kluski z ciasta. Gotuj, aż wypłyną na powierzchnię, a następnie odcedź.

Przygotuj sos cebulowy. Podsmaż posiekaną cebulę na klarowanym maśle, aż się zeszkli. Dodaj starty tyrolski ser, mieszaj, aż się rozpuści

Połącz składniki. Dodaj ugotowane kluski do mieszanki cebulowej i sera. Delikatnie wymieszaj, aby składniki się połączyły.Dopraw i podawaj. Dopraw danie solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Gotuj jeszcze kilka minut, mieszając. W Tyrolu Käsespätzle podaje się najczesciej posypane prażoną cebulką.

Tutaj jeszcze mała podpowiedź… W Tyrolu praktycznie w każdym sklepie można kupić gotowe kluski, cebulkę prażoną oraz mieszankę startych serów specjalnie do tego dania 🙂

Gotowe! Smacznego kulinarnego podróżowania do serca Alp Tyrolskich 😊

Mój przepis na Tiroler Gröstle

Składniki:

skakujproste SkłaSdniki:

  • Około 0.5 kg ugotowanych (w mundurkach), obranych i ostudzonych ziemniaków
  • 150 gr tyrolskiego specku
  • 150 gr ugotowanej wołowiny
  • 1 cebula
  • Majeranek
  • Sól
  • Masło
  • Szczypiorek lub zielona pietruszka
  • Jajka sadzone
  • 4 jajka

Przygotowanie:

Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na maśle. Dodajemy speck i ugotowane, pokrojone w kostkę mięso wołowe. Wszystko razem podsmażamy.

Ziemniaki kroimy w plastry, wrzucamy na patelnię, podsmażamy z resztą składników, doprawiamy solą, pieprzem i majerankiem.

Na drugiej patelni przygotowujwmy jajka sadzone na maśle. Gröstle podajemy na talerzu z jajkiem sadzonym na górze. Polecam posypać pokrojoną natką pietruszki, tak ja robią to Tyrolczycy.

Oczywiście jest to jedna z wersji tego dania. Moja wersja poświąteczna wygląda tak, że resztki pieczeni z różnych mięs i boczków kroję w kostkę, podsmażam na patelni z pokrojoną cebulką, dodaje pokrojone dowolnie ziemniaki i doprawiam majerankiem, solą i duża ilością pieprzu. Podaję oczywiście z sadzonym jajkiem i posypuję pietruszką lub szczypiorkiem.

Genialne w swojej prostocie, oszczędne i obłędnie pyszne 😋 Polecam!