Jeśli myślisz, że karnawał to tylko samba w Rio albo parady w Wenecji, to czas zapakować ciepłe skarpety i ruszyć do Tyrolu. Bo tutaj Fasching (czyli karnawał) to nie tylko impreza, to styl życia. To nie tylko okazja do zabawy, ale prawdziwe święto dziedzictwa, które UNESCO uznało za godne uwagi. A skoro UNESCO mówi, że warto – to znaczy, że naprawdę jest na co popatrzeć!
Fasching po tyrolsku – czyli maski, potwory i akrobacje
W Tyrolu karnawał to nie tylko bal maskowy, ale spektakl, który łączy dawne wierzenia, tradycyjne rzemiosło i sporą dawkę lokalnego humoru zakrapianą równie sporą ilością alkoholu.
Przechodząc przez miasteczka i wsie w czasie Faschingu, można trafić na postacie, które wyglądają, jakby wyszły prosto z dawnych legend.
Największą atrakcją Faschingu są oczywiście Fasching Umzüge – czyli kolorowe parady, które wyglądają jak połączenie Oktoberfestu z bajką braci Grimm po kilku schnapsach😜. Ulicami miasteczek i wsi przechodzą gigantyczne platformy pełne przebierańców.
Dzieci zbierają cukierki, dorośli mają bardziej wyskokowe atrakcje, a wszystko odbywa się przy akompaniamencie głośnej muzyki i dźwięków dzwonków. Bo w Tyrolu im głośniej, tym lepiej!
Schallerlauf w Nassereith
Jednym z najbardziej imponujących wydarzeń Faschingu jest Schallerlauf w miejscowości Nassereith. Co cztery lata (a więc jeśli trafi Ci się rok, kiedy to się odbywa – nie przegap!) ulicami przechodzą postacie w ogromnych, ręcznie rzeźbionych drewnianych maskach. Im większa i głośniejsza, tym lepiej, bo jej zadaniem jest przepędzenie zimy i złych duchów.
Każda maska to dzieło sztuki – kolorowe, ozdobione złotem i piórami, ważące nawet kilkanaście kilogramów! Do tego dzwony i stukot drewnianych butów tworza naprawdę spektakularny pochód.
Wampelerreiten w Axams
Gdyby ktoś zaproponował Ci pojedynek, w którym celem jest… przewrócenie przeciwnika na plecy, pewnie uznałbyś to za dziwny pomysł. A w Axams to to prawdziwe szoł! Wampelerreiten, czyli „przewracanie grubasów” (tak, dobrze czytasz), to jedna z najbardziej osobliwych tradycji Faschingu.
Mężczyźni odziani w białe koszule wypchane sianem stają naprzeciw jeźdźców na koniach. Zadaniem jeźdźców jest przewrócenie „Wampelerów” na plecy. Brzmi jak sport dla prawdziwych twardzieli, ale tak naprawdę to symboliczna walka między zimą (Wampelerami) a wiosną (jeźdźcami). Jeśli zimowemu grubaskowi uda się nie upaść, zima ma szansę potrzymać trochę dłużej – ale nie martw się, większość z nich ląduje na ziemi 😉.
Unsinniger Donnerstag
Fasching to nie tylko weekendowa zabawa … musisz odwiedzić Tyrol w Unasinniger Donnerstag, czyli „Niepoważny Czwartek”. To dzień, w którym wszystko staje na głowie – dzieci przejmują władzę nad szkołami, urzędy toną w konfetti, a wszyscy mają wymówkę, żeby robić to, na co normalnie by się nie odważyli. To taki dzień, kiedy szef w biurze nie może się zdziwić, jeśli przyjdziesz do pracy w stroju Myszki Miki .
Tyrolskie tradycje karnawalowe są tak wyjątkowe, że trafiły na listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Dzięki temu rzeźbienie masek, hałaśliwe pochody i przewracanie na plecy mają swoje miejsce w historii i są chronione dla przyszłych pokoleń.
Karnawał w Tyrolu to must-see
Podsumowując … Austriacy to nie tylko narty, Mozart i porządek. Gwarantuję, że po kilku godzinach na karnawałowej paradzie zmienisz zdanie o Austriakach. Fasching to czas, kiedy wszystko staje na głowie: poważni panowie w garniturach zamieniają się w trolle, kelnerzy serwują piwo w przebraniu smurfów, a zamiast grzecznego „Grüß Gott” słyszysz wybuchy śmiechu i dźwięki dzwonków.
I co potem?
Po Faschingu przychodzi Środa Popielcowa, czyli powrót do rzeczywistości, ale na razie – kto by się tym przejmował? W Tyrolu karnawał to czas, gdy można (a wręcz trzeba) zapomnieć o codziennych obowiązkach, nałożyć perukę, wziąć kufel piwa i dać się porwać zabawie. Bo jak mówią Austriacy: „Einmal im Jahr muss man verrückt sein!” – przynajmniej raz w roku trzeba oszaleć.
Więc jeśli masz ochotę na karnawał w prawdziwie alpejskim stylu – widzimy się w Tyrolu!
Jeśli chcesz poznać więcej tradycji tyrolskich, sprawdź mój wpis o Krampusumzug w Tyrolu 😈











Jedna myśl w temacie “Fasching czyli karnawał w Tyrolu”