Pitztal

Dolina do której chce się wracać

Jeśli myślisz, że Alpy to tylko śnieg, wino grzane i niezrozumiałe dialekty, to… no, masz sporo racji, ale Pitztal ma do zaoferowania znacznie więcej. Ta piękna dolina w Tyrolu kusi narciarzy, wędrowców i wszystkich, którzy potrafią docenić prawdziwą potęgę natury (czytaj: kiedy trzeba ratować się schnappsem przed zimnem).

Narty na wysokościach

Pitztal to nie jakieś tam zwykłe zbocza – to lodowiec z najwyżej położonym ośrodkiem narciarskim w Austrii, gdzie wyciągają Cię na ponad 3400 metrów nad poziomem morza. Możesz poczuć się niczym na dachu świata (lub przynajmniej jak w szczytowej scenie filmu akcji). Sezon narciarski trwa tu dłużej niż gdziekolwiek indziej, więc nawet w maju można wybrać się na zjazd. A jak jeszcze trafisz na słońce, to masz wrażenie, że ktoś zrobił Ci wakacje zimowe i letnie jednocześnie.

Tyrolskie SPA

Po kilku godzinach jazdy przyda się odpoczynek – i tu wchodzi do gry sztuka relaksu w tyrolskim stylu. Lokalne schroniska, pensjonaty i hotele to miejsca, gdzie człowiek dostaje siłę na kolejny dzień. Menu? Wszystko, co wymaga co najmniej 5000 kalorii – od wędzonych kiełbasek po ciasta, które można uznać za narodowe skarby Tyrolu.

Pitztal poza trasą – co robić bez nart

Nie każdy musi śmigać na nartach, żeby pokochać Pitztal. Czekają tu na Ciebie wędrówki przez lasy i zasypane śniegiem doliny, wspinaczki lodowe, a nawet przejażdżki saniami ciągniętymi przez konie. A jeśli masz ochotę na coś bardziej „hardkorowego”, sprawdź zimowy park wspinaczkowy i „via ferrata” na lodzie. Tylko ostrzegam: przed wejściem na lód przydaje się odrobina odwagi (lub co najmniej jeden kieliszek schnappsa na odwagę).

Ślub na lodowcu? Dlaczego nie!

Pitztal to także miejsce, które przyciąga pary marzące o ślubie na tle zapierających dech w piersiach górskich krajobrazów. Ceremonia na lodowcu – na przykład na Wildspitze na wysokości 3440 metrów – to wyjątkowe przeżycie, którego nie zapomnicie do końca życia. Świeży śnieg, ośnieżone szczyty i niebo pełne gwiazd sprawiają, że klimat tego miejsca jest wręcz magiczny. Po takim ślubie żadna podróż poślubna nie będzie już musiała robić wrażenia – po prostu, kto jeszcze może powiedzieć, że powiedział „tak” na lodowcu?

Pitztal latem – Alpy na zielono

Nie myśl sobie, że Pitztal żyje tylko zimą. Latem możesz odkryć zupełnie inne oblicze tej doliny. Zielone pastwiska, kwitnące łąki i szlaki górskie przyciągają miłośników trekkingu. Dla tych, co lubią poszaleć, są trasy rowerowe, które prowadzą przez lasy i doliny. A wieczorami? Przy ognisku z tyrolską muzyką – kto wie, może nawet zatańczysz tyrolskiego walca?

Warto, czy nie warto?

Jeśli kochasz góry, narty i dobre jedzenie, Pitztal to miejsce, które warto odwiedzić. Zimą czy latem, zawsze znajdziesz tu coś, co zostawi Cię z uśmiechem na twarzy – i być może, lekką zadyszką.

Dodaj komentarz